wtorek, 29 listopada 2011

portret



Coś ostatnio nie mam kompletnie weny do krzyżykowania, czasu zresztą też nie. A jeszcze muszę wreszcie wziąć się za przygotowanie paczuszki na książkową wymiankę. Skoro u mnie na razie pustkowie w sferze twórczości, pokażę Wam dzieło mojego niedoszłego jeszcze męża. Parę lat temu (ok.4) postanowił wyszyć portret naszej córki. Wtedy oboje dopiero zaczynaliśmy przygodę z xxx. Wzór jest przerobiony Haftixem, trochę nieporadnie, ale grunt, że na tej kanwie faktycznie widać twarzyczkę naszej Mai. Na razie nie widać końca tego obrazu, na obecną chwilę wylądował w szafie, ale może kiedyś doczeka się finału. Uznałam jednak, że czymś takim należy się pochwalić światu...



Dziękuję wszystkim za bardzo miłe komentarze.

czwartek, 17 listopada 2011

poniedziałek, 14 listopada 2011

metryczka cz.2

Jest. Nareszcie. Pojawiła sie druga stópka. Powiem szczerze, że coraz bardziej podoba mi się ten wzorek. Już się nie mogę doczekać finiszu.  Oto ona:

I jeszcze zbliżonko:

Z oprawą i tak będę musiała poczekać aż dzidzia przyjdzie na świat, wtedy dohaftuję jej dane. A do tego czasu są jeszcze ze dwa miesiące. Powinnam ze wszystkim zdążyć.

piątek, 11 listopada 2011

Ty Willson

Niestety zaczęta metryczka stanęła w miejscu. Jakoś nie mam weny do haftu, każdą wolną chwilę wykorzystuję na porządki domowe albo na leniuchowanie. Postanowiłam więc po raz kolejny przedstawić obrazy wykonane już jakiś czas temu. Na początku mojej przygody z haftem xxx byłam zachwycona wzorami w jednym kolorze, a w szczególności twórczością T. Willsona. Na skutek tego wyszyłam takie dwie kobitki:

Myślę, że jeszcze kiedyś pokuszę się o wyhaftowanie czegoś z tej serii, tylko na drobniejszej kanwie. Wybaczcie wszelkie niedociągnięcia w wykonaniu zarówno krzyżyków jak i oprawy, to był mój debiut.

wtorek, 8 listopada 2011

trochę wspomnień...

Dziś przedstawiam obraz, którego wzór na pewno wiele z Was dobrze kojarzy. Ukończyłam go ponad rok temu i sprezentowałam mojej mamie na Gwiazdkę. Rzadko porywam się na takiej wielkości wzory, gdyż przy moim słomianym zapale nie można doczekać się efektu końcowego dzieła. W tym przypadku o dziwo w miarę szybko mi poszło, haftowało się na prawdę bardzo przyjemnie, mimo monotonnych kolorów. Być może w przyszłości zmienię oprawę obrazu, bo ta mam wrażenie zbytnio go przytłacza.Kończę już te wywody. Oto główny bohater tego postu:



 Do następnego pisania!!!

niedziela, 6 listopada 2011

kolejna metryczka

Jestem w trakcie wyszywania kolejnej metryczki. Tak jakoś się złożyło w tym roku, że wszystkie moje najlepsze przyjaciółki spodziewają się dzieciaczków. Nie mogę oczywiście się oprzeć, żeby z tej okazji dla każdej z dziewczyn czegoś nie wyhefcić. Tym razem wybrałam słodki wzorek niemowlęcych stópek  trzymanych w dłoniach. Mam jeszcze trochę czasu,bo dzidzia ma się pojawić w styczniu, ale chciałabym ukończyć obrazek wcześniej, potem tylko dorobię dane dziecka. Jedna mała stópka już się wyłoniła, jak również część dłoni. Nie mogę się doczekać efektu końcowego...



Zdjęcia nie są rewelacyjne, wiadomo, sztuczne światło psuje cały efekt. Ale  co tam, nie mogłam sie oprzeć temu, żeby Wam  pokazać co mam aktualnie na tamborku.
Życzę wszystkim miłego niedzielnego wieczoru. Do następnego razu!

sobota, 5 listopada 2011

metryczka

Jakiś czas temu wyhaftowałam taką oto pamiątkę z okazji urodzin córeczki mojej bliskiej koleżanki. Wzór niestety był bardzo niewyraźny, do tego stopnia, że musiałam odczytywać schemat z ekranu komputera. Kolory mulin dobierałam na oko z palety ariadny. Wykorzystałam te odcienie, które akurat miałam pod ręką, więc być może obrazek nie wyszedł idealny. Jednakże jestem dość zadowolona z efektu końcowego,  świeżo upieczonej mamusi prezent też się podobał, w dniu wręczenia metryczka od razu zawisła na ścianie.

piątek, 4 listopada 2011

Wreszcie...

Wreszcie się zdecydowałam na pisanie bloga. Nie ukrywam, że miałam wiele obaw. Nie wiem co z tego wyjdzie, jak często będę pisać, ale chęci są, a to najważniejsze. Moje Po Godzinach to głównie haft krzyżykowy oraz literatura. Mam nadzieję na liczne Wasze odwiedziny.