sobota, 5 listopada 2011

metryczka

Jakiś czas temu wyhaftowałam taką oto pamiątkę z okazji urodzin córeczki mojej bliskiej koleżanki. Wzór niestety był bardzo niewyraźny, do tego stopnia, że musiałam odczytywać schemat z ekranu komputera. Kolory mulin dobierałam na oko z palety ariadny. Wykorzystałam te odcienie, które akurat miałam pod ręką, więc być może obrazek nie wyszedł idealny. Jednakże jestem dość zadowolona z efektu końcowego,  świeżo upieczonej mamusi prezent też się podobał, w dniu wręczenia metryczka od razu zawisła na ścianie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz