wtorek, 10 kwietnia 2012

Co teraz czytam...

Dziś o czymś zupełnie innym. Otóż wreszcie znalazłam trochę czasu na czytanie, z czego się bardzo cieszę. Została mi pożyczona przez pewną osobę ta oto książka:



 
 
 
 
 
Czarna Bezgwiezdna Noc” to zbiór 4 opowiadań mistrza grozy Stephena Kinga, które ujawniają jedną wspólną tajemnicę – ciemną stronę każdego z nas.
„Wierzę w to, że w każdym człowieku jest drugi człowiek, obcy…” napisał Wilfred Leland James bohater pierwszego mrocznego opowiadania, zatytułowanego „1922”. Kiedy jego żona Arlette proponuje sprzedanie domu i przeprowadzkę, spirala morderstw i szaleństwa zaczyna się nakręcać. Tess, bohaterka kolejnego opowiadania dostrzega obcego w sobie samej, gdy zgwałcona i porzucona na śmierć, zaczyna obmyślać zemstę na swoim oprawcy. Humorystyczne, choć najbardziej nieprzyjemne opowiadanie ukazuje Harry’ego Streetera, który zawiera pakt z diabłem i tym samym ratuje się od raka. Ostatnie „Dobre małżeństwo” definitywnie się kończy, gdy Darcy Anderson odkrywa obcego wewnątrz swojego męża, kiedy on wyjeżdża w kolejną podróż służbową".
 
Jest to moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Przyznam, że nie jest to mój ulubiony rodzaj literatury. Po każdym z opowiadań czuję niedosyt, żadno z nich mnie nie wzruszyło, nie wzbudziło głębszych emocji. Czyta się szybko, ale zachwytu ta książka u mnie nie wzbudziła. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz