wtorek, 31 lipca 2012

Zakładusia

Wczoraj dla odmiany postanowiłam wyszyć coś niedużego, a zarazem praktycznego. Powstała więc zakładusia z Fizzy Moonem.




Wiem, że nie jest idealnie, ale wciąż jestem nowicjuszką w robieniu tego typu gadżetów. Mam w planach zakupić taśmę do wyszywania, być może wtedy moje zakładeczki będą się lepiej prezentować. Mimo wszystko i tak jestem z siebie zadowolona.

poniedziałek, 30 lipca 2012

I znowu to samo

Wie,wiem. Przynudzam ostatnio strasznie. Na tapecie ciągle to samo. Ale już na prawdę niewiele zostało do końca. Zresztą popatrzcie sami:


Od dziś się urlopuję, więc trzymajcie kciuki, aby ten czas upłynął pod znakiem xxx :)

poniedziałek, 23 lipca 2012

TUSAL -7- i ...

Ostatnio stało się już u mnie tradycją, że swój słoiczek pokazuję z opóźnieniem. Tym razem na szczęście jest to mały poślizg. A więc oto on:


Za jednym zamachem pokażę Wam jeszcze postępy w wiadomym obrazku :) Na dzień dzisiejszy jest tak:


Wena ostatnio mnie nie opuszcza i mam nadzieję, że tak zostanie. Za 5 dni rozpoczynam urlop (juhu!!!) i zamierzam skończyć to "dzieło".

Miłego tygodnia Wam życzę!





sobota, 14 lipca 2012

Jest i paniusia...

Brnę dalej z zaczętym ostatnio haftem Sporo przybyło. Teraz wygląda on tak:


Jak na razie wena mnie nie opuszcza. Oby tak zostało.

sobota, 7 lipca 2012

Na początek parasolka

 Ruszyłam wreszcie z kolejną czerwono-czarną babką. Moje tempo wyszywania nie jest zbyt imponujące. Upały nie sprzyjają jednak robótkom. Zaczęłam od parasolki, zrobiłam sobie najpierw kontury, aby potem wypełnić je tylko kolorem bez zerkania co chwilę na schemat. Ta metoda jest na prawdę bardzo pomocna przy wyszywaniu większych obszarów jednym odcieniem muliny.


Lecę dalej krzyżykować. Do następnego razu.