sobota, 7 lipca 2012

Na początek parasolka

 Ruszyłam wreszcie z kolejną czerwono-czarną babką. Moje tempo wyszywania nie jest zbyt imponujące. Upały nie sprzyjają jednak robótkom. Zaczęłam od parasolki, zrobiłam sobie najpierw kontury, aby potem wypełnić je tylko kolorem bez zerkania co chwilę na schemat. Ta metoda jest na prawdę bardzo pomocna przy wyszywaniu większych obszarów jednym odcieniem muliny.


Lecę dalej krzyżykować. Do następnego razu.

1 komentarz:

  1. Mi upały też nie służą, a ta metoda jest fajna bo nie traci się czasu na patrzenie na schemat i można szybciej skończyć dany element:)

    OdpowiedzUsuń