poniedziałek, 23 lipca 2012

TUSAL -7- i ...

Ostatnio stało się już u mnie tradycją, że swój słoiczek pokazuję z opóźnieniem. Tym razem na szczęście jest to mały poślizg. A więc oto on:


Za jednym zamachem pokażę Wam jeszcze postępy w wiadomym obrazku :) Na dzień dzisiejszy jest tak:


Wena ostatnio mnie nie opuszcza i mam nadzieję, że tak zostanie. Za 5 dni rozpoczynam urlop (juhu!!!) i zamierzam skończyć to "dzieło".

Miłego tygodnia Wam życzę!





2 komentarze:

  1. Zapowiada się bardzo fajnie będę śledzić :) pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń